ten czas będzie piękniejszy

Pamiętam te dni. Nie byłam w stanie się poruszyć. Mogłam tylko leżeć w łóżku, patrzeć na sufit, a łzy same spływały mi po twarzy. Zbierałam się w sobie tylko wtedy gdy dziecko wracało do domu. Starałam się nie pokazywać jej, że coś się stało, że nagle nasz świat runął i nic nie będzie jak dawniej.

Tak wyglądał mój grudzień rok temu. Załamała mnie diagnoza mojego dziecka. W sumie to dwie. Jedna mówiąca, że moje dziecko jest prawdopodobnie chore, na jedną z tych chorób, że będzie żyło, jednak nigdy nie będzie zdrowe. A druga popierająca pierwszą, dodająca, że córka nigdy nie będzie mówić i będę mieć już na zawsze problemy z kontaktowaniem się z nią.

Wiem, że na świecie, a nawet obok mnie są mamy, które również usłyszały takie diagnozy. Wiem, że są dzieci, które odchodzą przedwcześnie, że czasem nic nie da się zrobić.

Ja przez parę tygodni byłam taką mamą, mamą starającą się żyć pomimo diagnozy, która mnie przerażała. Obwiniałam się, zadręczałam.

Święta minęły, a ja brałam w nich udział tylko ze względu na swoje dziecko.

Po świętach stał się nasz cud. Dla mnie cud, dla innej mamy, mamy zdrowego dziecka pewnie cudem by to nie było. Tuż po świętach wyszło, że moje dziecko źle słyszy. Późniejsze leczenie wyleczyło uszy i dziś mówi. Może nie mówi jeszcze tak jak na 3,5 latkę przystało, ale dzielnie goni swoich rówieśników.

Dlatego…..

10646980_10206115952924040_1334347131213533948_n

W tym roku celebrujemy święta. Niczym nie będą przypominać tych sprzed roku. W tym roku wspólnie robimy ozdoby świąteczne, śpiewamy, czekamy na Mikołaja. Kocham ten zachwyt w jej oczach gdy widzi lampki. Choć czasem denerwuję się gdy się ze mną kłóci, to jednak wdzięczna jestem, że to robi.

Nie umiem opisać tego jaką czuję się szczęściarą.

I pomimo, że często denerwuję się, bo coś mi nie idzie, bo chciałabym wyjechać na wspaniały urlop, bo plecy mnie bolą, bo mleko w lodówce się skończyło….. To jednak cieszą mnie takie przyziemne problemy.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s